Obraz from Przebudzenie by Marek Żmijewski
Tracklist
| 1. | Obraz | 1:30 |
Lyrics
Wszyscy mówili mi, że mam zbyt pastelowy świat,
Sami oglądając swoje sny zza stalowych krat.
Stary ja to przeszłość, a chciałem nie być jak Smarki,
Zamiast poprawiać wokale, poprawiam kołnierz z marynarki.
Raz po miesiącu przerwy nagram jakąś średnią zwrotkę
I możesz mi nie wierzyć, ale jest mi z tym dobrze.
Miałem tęsknić za Śląskiem, a mógłbym nie wracać tam,
Gdyby nie moi bliscy, mama, tata i brat.
Wiesz, ostatnio pastele zmieniłem na kubizm,
Bo ogarniam w koło jakiś kwadrat i zaczynam się w tym gubić.
Czy jestem tym kim chciałem być, gdy cele się zmieniły,
Chcesz znać mój punkt widzenia? #pointylizm
To surrealizm, rok temu wizja tego co dzisiaj
I nie wiem czy ten obraz mnie bardziej dobija czy zachwyca.
Jak kompozycja otwarta, się nie mieszczę w ich ramkę,
A pamiętam jak wróżyli mi klęskę na starcie.
Dziś to co mnie bolało w serce, kiedyś tak realnie,
Skostniało, teraz to ledwie malowidła skalne.
Każdy z nas ma tajemnice poukrywane na dnie,
Też idę przez to życie jak obywatel Kane.
Napiętnowany przez to miejsce przesiąknięte od ocen,
Wiem, że to nie tylko czerń lub biel #światłocień
Ta ściana była między mną i każdym #Perfect, ale może
Mury runą jak Kaczmarski, a ta płyta to buldożer.
Credits
Instrumental: Evidence (Green tape)







