Deszcz from Antypuenty by Antypuenty
Tracklist
| 4. | Deszcz | 2:44 |
Lyrics
świat to cud światło Bóg smak jak miód
brat wróg serce lód człowiek wrak grób
brak cnót życia trud mimo prób dług znów
przekracza górny próg znów się staczam
głód wśród deszczu strug ciągle w przód
z punktu w punkt grunt to bunt rwący nurt
rzeki spływa z gór szum zagłuszy duszy ból
sól na ranie gruby sznur umieranie to jedynie zmiana ról
szepcze duch ślepcze zrób jeszcze ruch
przekrocz próg grób swój kop lub zrób stop
i uciekaj gnaj za róg nie szczędź nóg
oto zwiódł Cię znów rwący potok słów jak rzeka
blady świt stóp ślady krzyk człowieka
może dwóch ruch przy bramie w plamie krwi
leży kobieta słuch mnie nie zawiódł
a mógł wiatr się wzmógł czart splótł
tą sieć dróg park nią wiódł ją na skrót
szary bruk znów zmókł zmył brud
zbyt krótko padający deszcz
choć mógł z szyb zmyć ślady smug
trud jego w niwecz szedł bowiem
leniwie ciekł spod powiek bieg nadał
mu człowiek deszcz łez w Tobie też jest
jak krwi obieg sens to punkt obiekt plik
kliknij pobierz spowiedzi udziel sam sobie
odpowiedzi kim są ludzie poddaj się obłudzie złudzeń
“a nad miastem chmury ogromne i za chwilę pewnie będzie padał deszcz” (sample)
chciałbym żyć być wiecznym i bezpiecznym
lecz tym nie zadowoliłbym siebie czym rym
by nie był zawsze będzie mi potrzebny w tym
nielegalnym i niebanalnym czymś







